Update: pod niektórymi przeglądarkami niestety nie działa część linków z tego posta.
Aby zobaczyć ich wykaz, klinkij „czytaj więcej”.

Niedługo staniemy się niechybnie serwisem skalizującym, ale cóż robić, gdy takie kwiatki się pojawiają na gejowskiej, medialnej łączce, wciąż spragnionej deszczu coming outów, o outingach już nie wspominając.
Specjalizujący się w zdradach małżeńskich National Enquire (którego strona niedostępna jest z naszego pięknego kraju) wrzucił na okładkę w ubiegłym tygodniu wywiad z autorem nieźle zapowiadającej się książki pt. You’ll Never Spa in This Town Again, która ujawnić ma sekrety gejowskiego podziemia erotyczno-rozrywkowego w Hollywood. Chciałoby się zakrzyknąć ‚wreszcie!’, bo paść mają konkretne nazwiska, o które dotychczas niezwykle było trudno, ale – jak to się mówi – pożyjemy, zobaczymy, jaka ulewa z tej chmury.

Na pierwszy ogień poszło jednakże nazwisko pierwszego rzędu, mianowicie John Travolta. Znów można by zawołać ‚rychło w czas!’, bo sami pamiętamy z jakiegoś przeglądu prasowego jeszcze z czasów komuny przedruk wywiadu, w którym aktor, obwołany wówczas symbolem seksu, przyznawał otwarcie, że kręcą go obie płcie. Chyba że SB własnoręcznie przekłamywało te wyznania w tłumaczeniu, by ostatecznie obrzydzić obywatelom PRLu zgniły obyczajowo Zachód.

No ale potem nadeszła epoka AIDS, purytańskie czasy, Travolta założył przykładną rodzinę, zniknął z ekranu i na niego powrócił. W tym czasie ze zbiorowej świadomości wyparto ewentualne homoseksualne skłonności aktora. W międzyczasie tylko co bardziej przegięci bloggerzy naśmiewali się, że przystojniak, który kiedyś wyglądał tak lub wręcz tak, teraz wygląda jak widać powyżej oraz tu, w związku z czym coraz bardziej pasuje do Village People, względnie wprost do albumów Toma of Finland.

Ale śmiechy śmiechami, a rewelacje książki i gazety gruchnęły jak grom z jasnego nieba, zwłaszcza, że po zeszłorocznej tragicznej śmierci syna Kelly Preston wkrótce znów ma rodzić, a tu takie brewerie! Większe nawet, niż niegdysiejszy niewinny całus z towarzyszem wycieczki. Zainteresowana para małżeńska nie puściła pary z ust, ba! bawiła się ostatnio jak gdyby nigdy nic w parku rozrywki Harrego Pottera, co pozwala mniemać, że biorą sprawę na przetrzymanie.

My osobiście przychylamy się do teorii, że małżonka doskonale wiedziała, więcej: że ten skandal jest ukartowany przez samego zainteresowanego. Nie od dziś powtarzało się bowiem, że domniemany homoseksualizm jest hakiem, który – nie tylko na Johna – trzyma w zanadrzu kościół scjentologiczny (pięknie nawiązał do tego South Park w jednym z odcinków – do obejrzenia tutaj).

Czyżby zadziałał mechanizm uprzedzenia ciosu? Parę osób ujawniało się już w ten sposób. Swoją drogą National Enquire zastosował sprytny zabieg – nie nazwał gejem Travolty, napisał tylko, że sypia z gejami. Czy tylko nam to się źle kojarzy…?

I jeszcze na osłodę – jakoś nie potrafimy się powstrzymać, bo to piękne czasy były:


Wykaz linków z posta:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.