CLIP DNIA: Meshell Ndegeocello + Crazy Penis

Z okazji jutrzejszego święta i towarzyszącej mu Manify dziś dwa kobiece głosy, a jednocześnie przykłady, że pod taneczny podkład funky, można śpiewać o sprawach jak najbardziej poważnych.

Na początek odrobina hiphop-funko-jazzu. Uznana wokalistka, basistka, o dźwięcznym pseudo Meshell Ndegeocello, co znaczy tyle co ‚wolny jak ptak’, a w dodatku w wymowie przebrzmiewa pięknym ‚n-de-gej-o-czelo’. Nie bez racji, bo Michelle (tak naprawdę ma na imię) jest co najmniej biseksualna, i ma za sobą m.in. związek z uznaną feministką, Rebeccą Walker (córką autorki Koloru Purpury).
Artystycznie Meshell współpracowała m.in. z .J.C.Mellercampem, Madonną (w której Maverick Records wydaje płyty), Basement Jaxx i Morissettką, pojawiała się na soundtrackach m.in. do Jerry Maguire i Batmana i Robina, doczekała 10 nominacji do Grammy.
Jednym z jej bardziej znanych kawałków jest Leviticus: Faggot, dramat rodzinny z podtekstami regilijnymi wokół młodego czarnego geja, wyrzuconego z domu, za którego matka modli się w melodyjnym refrenie: ‚safe him from this life’.

Drugi teledysk jest bardziej imprezowy ale to pozory.
Brytyjski elektrotandem muzyczno-didżejski, Crazy Penis (przez niektóre radiostacje skracany do Crazy P.), prezentuje ustami swojej wokalistki historyjkę pewnej imprezy. Utwór jest bucząco zmysłowy, zabawnie przywołuje klasyki Jacksona czy Bee Gees, wokal miło kojarzy się z różnymi pokręconymi paniami scen światowych (vide Róisín Murphy), tylko zachwyty w komentach na youtube (‚och, jakie to sexy’) nieco nieadekwatne.
Chyba mało kto z zachwyconych w tych ociekających seksem obrazach wychwytuje clou klipu, którego bohaterka zostaje w dyskotecznej piwnicy zgwałcona po uprzednim struciu stosowną pigułką. Migawki z krążącym wilkiem czy tancerzami w maskach śmierci od początku nadają ciężkiemu basowi dodatkowego wymiaru. Radzimy zresztą obejrzeć także wykonanie utworu na żywo, wyraźnie podzielonego wtedy na dwie połowy.

She didn’t want it this way. How could you do this…?
I w tym duchu: maszerujmy wszyscy za nas wszystkich.
Jutro, w czerwcu, na jesieni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: