HIT DNIA: BWO – Sixteen Tons of Hardware

Bodies Without Organs to miód na uszy (myjcie, myjcie) wszystkich, którym bliskie są dźwiękowo-etetyczne klimaty Alcazara, Army of Lovers i wszelkich drobniejszych odprysków szwedzkiego europopu. I nic dziwnego, bo mózgiem wszystkich tych przedsięwzięć jest niejaki Alexander Bard – homoseksualny producent i działacz, liberał i libertyn, zaangażowany m.in. w kampanię na rzecz legalizacji narkotyków. Wraz z kolejnymi grupami występował też na wszelkich możliwych gejowskich paradach.

W przypadku BWO zastosował stałą receptę na band: śliczny chłopiec (niestety hetero, od jesieni żonaty) + dwie postacie towarzyszące. Wprawdzie dawno odszedł od kampu wizualnego, niemniej muzycznie wciąż serwuje kicz ubrany w taneczne rytmy. Przez kilka lat działalności BWO wyprodukowali taką masę muzyki i sprzedawali się w Europie na tyle dobrze, że uzbierało się kolekcję największych hitów, The Pandemonium. W marcu 2009 wydadzą kolejny zestaw umpastycznych piosenek.

My tymczasem przypominamy jeden z pierwszych singli grupy z 2007 r., trącący jeszcze atmosferą kampowatej zabawy z zastosowaniem krzeseł biurowych.

A na deser obejrzyjmy sobie jeszcze raz ślicznego blondaska wokalistę. Bardziej rozebrany pokazuje się w innym teledysku, Give Me the Night, za to tutaj wygląda arcyromantycznie, by nie rzec bosko (patrz cytat z Michała Anioła).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: