Moja idolka

Zawsze ją lubiłem, zwłaszcza za przepity głos*.
Aktorsko zeszła, bo pewnie jest zbyt, ekhm, charakterystyczna.
Co tu dużo mówić: wygląda ja masa krytyczna przybyła z kosmosu.
Ale jak widać, ma to gdzieś, i przedwczoraj pokazała to jakiejś papie do aparatu.
Lovya, Kirsty…

* dla ciekawych mojego podejścia do alkoholizmu jako takiego: nie toleruję, na widok nałogowego chlejusa pikawa skacze mi natychmiastowo i współczucia nie potrafię wykrzesać ni pierdolonej krztynki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: