Kondom a la Bond…

W ramach przygotowań do podwójnej premiery, festiwalowo-książkowej, przyszło mi zgłębić bardziej twórczość okołokoenigową, znaczy związaną z osobą rysownika komiksowego, Ralfa Koeniga. Okazuje się, że nawet znając jego możliwości, nie doceniłem wpływu, jaki wywarł na rozrywkę.
Oglądając filmy i słuchając przypisanych do nich soundtracków odkryłem sasuszko z plastiku, panią o pseudonimie artystycznym Lucilectric, a w jej wykonaniu motyw przewodni do filmu o krwiożerczych prezerwatywach, Kondom des Grauens (Kondom ciemności).
Już to wprowadzenie sugeruje, z jakiej jakości materiałem artystycznym mamy do czynienia, mimo to zachęcam do posłuchania. Rzecz jest skoczna, zabawna, z elementami bondowsko-horrorowymi, kiczowata jak się należy, i poprawia mi humor należycie.
Zaleca się posłuchać piosenki na naszej Playliście lub tutaj przynajmniej do pierwszego refrenu, bo to właśnie w nim tkwi siła, gdy wokalistka wydziera się dramatycznie „Das Kondooooooooooom…”. Miodzio.

Na zdjęciu: Luci van Org z duetu Lucilectric

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: