BRIAN KENT – I’M NOT CRAZY

Jak widać na zdjęciu, mamy nareszcie do czynienia z prawdziwym samcem, rosłym, dorosłym i zarosłym. Ale jeśli dopisać, że zaczynał karierę w jeździe figurowej na lodzie, potem przeszedł przez widowisko Naked Boys Singing, i ma za sobą epizody striptizerskie, zyskujemy nieco inny ogląd tego przytulnego pana. Muzycznie – jak to miś – obraca się w prostych, tanecznych rytmach, na szczęście okraszonych ciepłym głosem, o niezłych, jak na densowy gatunek, możliwościach.
Pierwszy singiel z ubiegłorocznej płyty, Breathe Life, jest przystępny i przytupny, plumkający beztrosko gitarkami, lekkością nawiązujący do najlepszych wzorców, choćby George’a Michaela w numerze Flawless. Teledysk epatuje migawkami nagich par (równopłciowych), na przemian z profesjonalnymi wygibasami tancerzy oraz nadspodziewanie kociego w ruchach wokalisty. Widzowie branżowej telewizji LOGO docenili urok pana i jego scenografię, wyklikując klipowi nominację do najlepszego teledysku AD 2007.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: